If It Happens (2007)

If It Happens to dla mnie najważniejsza płyta, z wszystkich w których nagraniu brałem udział. Najważniejsza, bo autorska, najważniejsza, bo gitarowa, najważniejsza, bo grają na niej moi przyjaciele, najważniejsza, bo pod tymi wszystkimi dźwiękami mogę się bez wahania podpisać. Utwory: My Manuela, If it Happens i Waltz For R. Powstały w latach 80tych, pozostałe napisałem niedawno. Świat bardzo zmienił się przez ostatnie 20 lat, ja i moja muzyka chyba znacznie mniej… O płycie myślę jakby była ona obrazem, którego rożne fragmenty składają się w jedną całość.

Dziękuję wszystkim muzykom, którzy nagrywali ze mną. Dziękuję za włożenie wielkiej ilości pozytywnej energii, muzycznej wyobraźni, emocji i pracy. Specjalne podziękowania dla dr. Kazimierza Cieślika, Jarka Śmietany, Krzysztofa Mecha, Wiesława Rychlika, Krzysztofa Mecha, Marka Filipowicza i moich Rodziców.
Bardzo specjalne podziękowania dla Doroty za inspirację, motywację, pomoc i niezachwianą wiarę w sukces. Bez Ciebie nie byłoby tej płyty.

Muzyka i teksty Jacek Korohoda, oprócz 2.If It Happens (Jacek Korohoda, Grzegorz Górkiewicz).
Aranżacja Jacek Korohoda.
Aranżacja partii wokalnych Jacek Korohoda i Justyna Motylska, w utworze 7.My Sweetheart Samba Jacek Korohoda i Sylwia Stańczyk
Grałem na gitarach Ibanez FA100 i Fender Telecaster Deluxe, przygotowanych przez Jarosława Bąka
Realizacja dżwięku Aleksander Wilk, studio 2002, Kraków 2007
Produkcja Jacek Korohoda i Zdzisław Gogulski
Foto Dorota D. Solak
Grafika i projekt okładki Ewa Stankiewicz
Wydanie GOWI Rec. Nr kat. CDG63

„Moja przyjaźń z Jackiem Korohodą datuje się od wczesnych lat osiemdziesiątych, kiedy to poznałem go na prowadzonych przeze mnie warsztatach jazzowych. Już wtedy Jacek wyróżniał się wśród innych studentów muzykalnością i zaangażowaniem w poznawaniu tajników gry na gitarze.

Dzięki determinacji i wytrwałości stał się przez te lata wspaniałym i dojrzałym gitarzystą o ogromnej kulturze grania i pięknej czystej frazie.

Jest też zdolnym kompozytorem. Wszystko to udowadnia na swojej pierwszej autorskiej płycie, która państwu niniejszym bardzo polecam.”

Jarek Śmietana
  1. My Manuela Utwór o podróży i przestrzeni… pozytywne fluidy i wibracje..
    Jacek Korohoda g, Grzegorz Górkiewicz kbds, Leszek Szczerba ss, Łukasz Wiśnia Wiśniewski hca, Justyna Motylska voc, Alina Radziwanowska voc, Józef Michalik bg, Sławomir Berny dr., perc.
  2. If It Happens … coś o przemijaniu i o tym, co może się wydarzyć już teraz, za chwilę.
    Jacek Korohoda g, Leszek Nowotarski EWI, Justyna Motylska main voc, Alina Radziwanowska voc, Grzegorz Górkiewicz kbds, Grzegorz Bąk b, Sławomir Berny dr.
  3. Her Smile Muzyka tak wesoła i pogodna jak jej uśmiech.
    Jacek Korohoda g, voc, Leszek Nowotarski ts, Grzegorz Górkiewicz kbds, Józef Michalik bg, Sławomir Berny dr, perc.
  4. Waltz For R. Walc poświęcony pamięci pianisty Roberta Podgajnego jr. Razem rozpoczynaliśmy naszą przygodę z muzyką, w zespole Chwila Nieuwagi.
    Jacek Korohoda g, Bogdan Wysocki flh, Leszek Szczerba ss, Grzegorz Górkiewicz kbds, Łukasz Wiśnia Wiśniewski hca, Grzegorz Bąk b, Sławomir Berny dr.
  5. Snare Communication /Instrumental/ Rzecz o ludziach, którzy nie mogą się ze sobą porozumieć, bo jedyne co im w głowach huczy, to dźwięk werbla. Tak więc komunikacja werblowa
    Jacek Korohoda g, Grzegorz Górkiewicz kbds, Leszek Szczerba ss, Justyna Motylska voc, Józef Michalik bg, Sławomir Berny dr.
  6. Ballad X Muzyczna prognoza pogody, aktualna od lat 70tych…
    Jacek Korohoda g, Leszek Szczerba ts, Grzegorz Górkiewicz kbds, Józef Michalik bg, Sławomir Berny dr,perc.
  7. My Sweetheart Samba Po prostu Samba Słoneczko. Finał i podsumowanie.
    Jacek Korohoda g, Bogdan Wysocki flh, Leszek Szczerba ts, Grzegorz Górkiewicz kbds, Justyna Motylska voc, Alina Radziwanowska voc, Józef Michalik bg, Sławomir Berny dr, perc
  8. Snare Communication /bonus track/ Jeszcze raz, wokalnie i krótko o komunikacji werblowej .
    Alina Radziwanowska main voc, Jacek Korohoda g, Leszek Szczerba ts, Grzegorz Górkiewicz kbds, Józef Michalik bg, Sławomir Berny dr, Justyna Motylska voc.

Jazzpress 10/2011
Recenzował: Robert Ratajczak


Od początku słychać, iż mamy do czynienia z bardzo przemyślaną dramaturgicznie płytą. Otwierająca płytę kompozycja „My Manuela” jest niejako wprowadzeniem w świat widziany oczyma Jacka Korohody, który stara się go nam opisać barwami dźwięków zarejestrowanych na tej płycie. Niewątpliwą ozdobą tego nagrania jest, oprócz klimatycznych wokaliz chórku, wspaniałe solo Leszka Szczerby (saksofon sopranowy).
Chórki z kolei, których sposób „zastosowania” w utworach jest tak charakterystyczny dla nagrań Korohody, stanowią bardzo ważny element utworu tytułowego (jedynego na płycie nie napisanego samodzielnie przez twórcę płyty, lecz wspólnie z grającym na instrumentach klawiszowych Grzegorzem Górkiewiczem), pięknej ballady osnutej wokół bardzo prostej melodii, okraszonej fajnie brzmiącymi efektami klawiszowymi. To właśnie prostotę melodyczną uważam za element wyróżniający kompozycje Jacka Korohody. Dopiero niezwykłe aranżacje i właściwa, efektowna oprawa sprawiają, iż domeną większości nagrań na płycie jest ich niezwykła interpretacja i przekaz w sensie dźwiękowym.
„Her Smile” to pierwszy ukłon w stronę bardziej zawiłych rozwiązań melodycznych z typowo jazzowymi partiami klawiszy, basu i saksofonu. Jednak całość „godzi” piękna, „swobodna” linia gitary lidera, wywołująca skojarzenia ze sposobem gry George’a Bensona.
Wokół pięknej partii flugelhornu Bogdana Wysockiego osnute jest kolejne nagranie zatytułowane „Waltz For R.” To prawdziwa perełka dla konserwatywnych miłośników współczesnego jazzu! Jest tu wszystko: piękna partia saksofonu, fragment będący popisem wirtuozerskim kontrabasu (Grzegorz Bąk), „szczoteczkowa” perkusja (Sławomir Berny), a nawet pięknie brzmiąca – razem z wspomnianym flugelhornem harmonijka ustna (Łukasz Wiśnia Wiśniewski).
Bardzo interesująco brzmią improwizacje fortepianowe oraz ponownie wyśmienity saksofon w „Snare Communication Instrumental”. Kompozycję tę śmiało umieścić można pośród utworów bardzo reprezentatywnych dla czegoś, co w ostatnich latach zwykło się nazywać mainstreamem. Korohoda gra w tym utworze zarówno pięknym czystym jazzowym brzmieniem, jak i rockowymi akordami.
W „Ballad X” pojawia się na płycie po raz pierwszy (lecz nie ostatni) saksofon tenorowy (L. Szczerba), wokół dźwięków którego osnuta jest znaczna część kolejnej muzycznej opowieści Krakowskiego Gitarzysty, zresztą najdłuższej, bo trwającej blisko 10 minut. Właściwie w sensie wkładu w samo nagranie tego utworu, w którym nie ma lidera, jest to chyba najbardziej „zespołowe” nagranie na całej płycie, bowiem gitara Korohody najczęściej ustępuje tu partiom wspomnianego saksofonu czy choćby klawiszom.
„My Sweetheart Samba” to kolejny ukłon Jacka Korohody w stronę brzmień spod znaku G. Bensona, a zarazem optymistyczne zakończenie podstawowego programu płyty. Wspaniale brzmią ponownie solówki fluherhornu i saksofonu tenorowego, a perkusjonalia i beztroskie wokale (J. Motylska i A. Radziwanowska) we właściwy dla samby sposób ubarwiają w tle nastrój fiesty, która jest pewnego rodzaju wyprowadzeniem słuchaczy z klimatów płyty w „świat zewnętrzny”. Ten zaś, po przesłuchaniu całej płyty, wydaje się… hmm… piękniejszy jakby…
Na płycie umieszczono jeszcze raz kompozycję „Snare Communication”. Tym razem w wersji instrumentalno-wokalnej.

Audio 09/2007 – C. Gumiński
Recenzował: Cezary Gumiński
Ocena:
Muzyka: ****
Realizacja: ****


Choć jest laureatem kilku konkursów i działa na polskiej scenie muzyki jazzowej i rozrywkowej przez prawie 3 dekady, niniejszy krążek jest właściwie jego debiutem autorskim. Przysłuchując się ośmiu zawartym na nim kompozycjom, należy zapytać dlaczego tak późno wyszedł z cienia Prowizorka Jazz Band (i innych zespołów, w których się udziela), by zaprezentować własną wizję artystyczną? A może właśnie zrobił dobrze? Ma za to mocne wejście, wyrażające się propozycją o skrystalizowanej estetyce, bez zbędnej fasadowości, sztuczności, czy rutyny, której się bardzo miło słucha. Korohoda jest wychowankiem Jarosława Śmietany i może poszczycić się tak dobrym warsztatem co starszy kolega, kulturą układania melodii, wyczuciem w budowaniu niebanalnych harmonii i wyważonych aranżacji. Muzyka zawarta na krążku jest przykładem granego z przekonaniem jazz-rocka i nawet kiedy przenosi się w krainę smooth jazzu nie staje się jałowa i mdła. Przez prawie cały czas pobrzmiewają echa nagrań Pata Metheny’ego, lecz w stylu lekkim, w jakim Metheny już nie gra. Utwory z płyty wydają się być jednocześnie i oczywiste i kryjące pewną zagadkę. Korohodzie pomagają w nagraniu pięknie zdyscyplinowana sekcja rytmiczna, Grzegorz Górkiewicz uwijający się z wyczuciem przy klawiaturach, kilku solistów na instrumentach dętych i dwie wokalistki. Każdy z utworów posiada własny charakter, a ich ciąg tworzy niezwykle wdzięczną całość, pełną życia i melodyjności. Na wyróżnienie zasługuje jakość nagrania, klarownego, dynamicznego i przestrzennego.

Recenzja w Jazz Forum – R.Wolański
Recenzował: Ryszard Wolański
Ocena:****


Znam brzmienie jego gitary od 15 chyba lat. Właśnie wtedy pojawił się w zespole Prowizorka Jazz Band. Był i jest nadal – jej rytmicznym i melodycznym wsparciem. Jak się jednak okazuje, granie tradycyjnych standardów to zaledwie część i to niewielka muzycznej erudycji Jacka Korohody. Udział w licznych, choć mniej znanych przedsięwzięciach artystycznych dał mu możliwość poznania wszelakich stylów i gatunków muzycznych, z których konsekwentnie tworzył własny świat dźwięków i rytmów utrwalony wreszcie na pierwszej autorskiej płycie. Autorskiej ze wszech miar. Jawi się bowiem na niej nie tylko jako kompetentny gitarzysta, ale także jako kompozytor, aranżer, a nawet autor tekstu.
Korohoda – kompozytor imponuje pomysłowością w konstrukcji formalnej ośmiu tematów tworzących repertuar tej płyty. Każdy inaczej zbudowany. Jedne powściągliwe, inne porywające, wszystkie zaś znakomicie komponujące się z użytym instrumentarium, w którym nie zabrakło nawet głosu ludzkiego. Miłym zaskoczeniem jest także dla słuchacza (podejrzewam, że też autorski) komentarz charakteryzujący poszczególne utwory (np. do Her Smile – muzyka tak radosna i szczęśliwa, jak jej uśmiech). Każdemu trzeba by poświęcić trochę miejsca, ale po drugiej ich lekturze namawiam do słuchania tej płyty w całości – bo dopiero wtedy uwypuklają się jej wszystkie zalety i konsekwentnie budowany nastrój. Zatrzymam się tylko na chwilę na If It Happens – wszak nie bez powodu dał tytuł płycie. To przecudnej urody ballada, z wszystkimi przynależnymi tej formie elementami – z lirycznym tematem, trochę jakby z Komedy, z głosem ludzkim w pierwszoplanowej roli, ze stonowana, szemrząca miotełkami perkusja, z akustycznym fortepianem i elektroniką, której nieskończone możliwości w sposób kontrolowany wykorzystane zostały w partiach improwizowanych.
Korohoda – aranżer dał dowód wielkiego wyczucia, co i na czym (i kim) powinno być zagrane, aby osiągnąć zamierzony efekt. Trudna sztuka aranżacji jest zazwyczaj testem wrażliwości na barwę. Wypadł w nim znakomicie, zawierzając tworzenie kolorytu wybranej przez siebie grupie artystycznego wsparcia, w różnych konfiguracjach – od kwintetu po oktet.
Korohoda – gitarzysta zarezerwował dla siebie, i słusznie, najwięcej muzycznej przestrzeni w każdym z ośmiu zamieszczonych na płycie tematów. W każdym też jawi się jako instrumentalista o wspaniałej technice i improwizacyjnej elokwencji. Ma rację Jarek Śmietana, udzielając rekomendacji tej płycie, uwypuklając w niej „kulturalny styl i piękną czystą frazę gry”.

Recenzja w AudioVideo 12/2007 – O. Kowalczyk
Recenzował:Oskar Kowalczyk


Bardzo udana płyta krakowskiego gitarzysty Jacka Korohody /ucznia Jaroslawa Śmietany/ znanego ze współpracy z Prowizorką Jazz Band. Jest on w pełni ukształtowanym gitarzystą „o ogromnej kulturze grania i pięknej czystej frazie” /J.Śmietana/ oraz uzdolnionym kompozytorem. „If It Happens” jest hołdem złożonym stylistyce fusion lat 70 i 80-tych, a szczególnie brzmieniu firm GRP i DMP.
Płyta jest „dopieszczona” pod względem aranżacyjnym /harmonijka ustna,wokalizy/ oraz brzmieniowym i ma dużą szansę trafić do szerokiego grona słuchaczy /niekoniecznie fanów jazzu/.

Recenzja w AudioVideo 12/2007 – M. Romański


Gitarzysta Jacek Korohoda od wielu lat jest jednym z najczęściej zatrudnianych muzyków sesyjnych w Polsce. Doskonale porusza się w rozmaitych stylistykach od jazz-rocka i fusion, przez tradycyjny mainstream, po bluesa i soul. Wreszcie znalazł czas by zarejestrować i wydać swoją debiutancką płytę. „If It Happens” z pewnością przypadnie do gustu wielbicielom Pata Metheny’ego, a zwłaszcza jego klasycznych nagrań z lat 70. Unisona gitary i śpiewu, syntezator gitarowy, przestrzenne brzmienie i ładne melodie.